Ma cztery lata i jest opóźniona w rozwoju. Matka porzuciła ją kiedy miała pół roku. Od tego czasu Kasia mieszka w zakładzie opiekuńczo-leczniczym. Pomaga jej jeden z pracowników - pan Wojciech, który został jej opiekunem prawnym. Mężczyzna, jako osoba samotna, nie może jednak stworzyć dziewczynce rodziny zastępczej. A Kasi, póki co, nikt nie chce.wiecej
{ 0 komentarze... » Chora Kasia wciąż czeka na dom. "Ja nie mogę, bo jestem samotny" read them below or add one }
Prześlij komentarz