- Wygłupiałem się i dostawałem wciry. Raz się nawet zbuntowałem i powiedziałem: nie chcę waszego Boga, co to jest za Bóg? Dostałem w pysk i odpowiedź; ten Bóg jest moim oblubieńcem. Tylko tyle – opowiada na antenie TVN24 jeden z wychowanków sierocińca prowadzonego przez Siostry Boromeuszki w Zabrzu.

wiecej
wiecej
{ 0 komentarze... » Wychowywał się w sierocińcu siostry Bernadetty. "Dostawaliśmy baty" read them below or add one }
Prześlij komentarz