- Staliśmy w grupkach. Pan poseł Korwin-Mikke stał w jednej grupce, ja w drugiej. Powiedziałem panu posłowi "dzień dobry", bo uważam, że dobry obyczaj tak nakazuje. Reakcją pana posła było, że podszedł do mnie i uderzył mnie w twarz - opowiada Superstacji Michał Boni. - Będę miał kłopoty, ale kłopoty to moja specjalność. Za komuny siedziałem parę razy w więzieniu, mogę siedzieć i za taką gnidę jak pan Boni - powiedział Korwin-Mikke


wiecej
wiecej
{ 0 komentarze... » Boni: Policzek mnie piekł. Korwin: Poleciał, jak przedszkolak do przedszkolanki read them below or add one }
Prześlij komentarz